Logo
Wydrukuj tę stronę

Pensje w dół

Pensje w dół

Obniżki pensji burmistrzów, wójtów, prezydentów miast, starostów i marszałków w całej Polsce powoli stają się faktem. To efekt przyjętego w maju przez rząd rozporządzenia zakładającego, że samorządowcy za swoją pracę zarobią o 20% mniej niż dotychczas. Cięcia nie ominęły też włodarzy gmin powiatu grójeckiego.

Uchwałę, dostosowującą wysokość pensji wójta Władysława Piątkowskiego do rozporządzenia, podjęli już radni gminy Belsk Duży. Ustalili, że jego wynagrodzenie od 1 lipca ma wynosić 10180 zł brutto (składa się na nie: pensja zasadnicza – 4700 zł, dodatek za wysługę lat – 940 zł, dodatek specjalny – 2640 zł i dodatek funkcyjny – 1900 zł). Oznacza to, że uposażenie wójta będzie niższe o 1900 zł.

Absolutorium i obniżka
Decyzja o obniżce pensji wójta gminy Belsk Duży zapadła 20 czerwca. Rada podjęła ją jednogłośnie i bezdyskusyjnie. Władysław Piątkowski nie kryje żalu, że ani jeden radny nie zagłosował przeciwko uchwale. Tym bardziej, że kilka chwil wcześniej otrzymał on od rady poparcie dla swoich działań w postaci absolutorium. – Tak mi podziękowano za moją ciężką pracę. Bez jednego głosu sprzeciwu zapadła zgoda na decyzję rządu, która krzywdzi samorządowców. I nie chodzi mi o pieniądze, ale o sam fakt – mówi wójt.
Wójt na zakończenie sesji rozdał wszystkim obecnym na sali obrad kartki z opinią prawną na temat rozporządzenia o wynagrodzeniach samorządowców, zamówioną przez Związek Miast Polskich (ZMP). W dokumencie czytamy m. in., że ZMP zarzuca ustawodawcy „brak rzeczywistych konsultacji propozycji zmian wysokości minimalnego i maksymalnego wynagrodzenia zasadniczego wybranych grup pracowników samorządowych ze stroną samorządową”.
Inna zawarta w piśmie teza stanowi: „obniżenie wysokości minimalnego i maksymalnego wynagrodzenia zasadniczego wybranych grup pracowników samorządowych zatrudnionych na podstawie wyboru lub powołania uznać należy za niezgodne z ustawą o pracownikach samorządowych, zwłaszcza w kontekście Konstytucji RP i Europejskiej Karty Samorządu Lokalnego.”

Moralne wsparcie
Co ciekawe, nie wszędzie radni wyrazili zgodę na „ustawowe” obniżki pensji szefom samorządów. Przeciwko zmniejszeniu wynagrodzeniu burmistrza zagłosowali radni gminy Libiąż (woj. małopolskie). – Daliśmy znak, że nie godzimy się na takie traktowanie osób, które zarządzają gminą – powiedział „Gazecie Krakowskiej”  radny gminy Libiąż Wacław Drozdowicz. – To mieszkańcy i radni potrafią ocenić, jak burmistrz pracuje. I do kompetencji rady należy ustalenie wynagrodzenia burmistrza – dodał. Z kolei sam zainteresowany, burmistrz Libiąża Jacek Latko, stwierdził na łamach „Gazety Krakowskiej”: – Głosowanie radnych jest dla mnie symboliczne. To moralne wsparcie dla tego, co robię i dezaprobata dla decyzji rządu – dodaje.

Obeszli przepisy
Ciekawa sytuacja miała też miejsce w samorządzie województwa mazowieckiego. Co prawda, radni sejmiku obniżyli marszałkowi Adamowi Struzikowi pensje o ustawowe 20%, ale jednocześnie przyznali mu dodatek za pełnienie funkcji przewodniczącego konwentu marszałków. W rezultacie Struzik będzie zarabiał jedynie o 5,70 zł mniej niż do tej pory.
Niewiele mniej straci też prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ona także straciła 20% wynagrodzenia zasadniczego, ale podwyższono dodatki do jej pensji – funkcyjny, specjalny i za wysługę lat. Dzięki temu wysokość uposażenia szefowej stołecznego samorządu spadnie jedynie o 24 zł.
Oczywiście działania, mające na celu obejście rozporządzenia, spotkały się z ostrą krytyką rządzącej koalicji. – To naganne. Samorządowcy powinni wiedzieć, jakie były nasze intencje, nawet jeśli przepisy nie są dość precyzyjne. Nawet na kolanie zrobione, nawet niestarannie czy mało przejrzyście. Od tego jest inteligencja. Struganie głupka przez poważnych ludzi jest żenujące – powiedział radiu RMF FM poseł Tadeusz Cymański.

Dominik Górecki

Jabłonka - Gazeta informacyjno-reklamowa. Aktualizacja strony: Paulina Omen-Klepacz. Aktualizacja techniczna: Dariusz Nowakowski. Strona stworzona dzięki Joomla.