|
Piłkarze Mazowsza Grójec rozegrali w środę, 18 stycznia pierwszy mecz sparingowy w ramach przygotowań do rundy wiosennej w sezonie 2011/2012. W Mogielnicy podopieczni trenera Roberta Radońskiego zremisowali z KS-em Warka 2:2.
– Mecz w wykonaniu mojej drużyny oceniam pozytywnie, aczkolwiek jest dużo mankamentów w tej grze - stwierdził tuż po tym pojedynku Radoński.
W pojedynku ekip z mazowieckiej IV ligi nie zabrakło ogromnej walki. Nikt nogi nie odstawiał. Choć padł remis 2:2, to chyba wynik nie był sprawą najważniejszą. Z pewnością bardziej liczyło się zaangażowanie, wybieganie meczu, oraz utrzymywanie się przy piłce.
W pierwszej części gry stroną dominującą był KS Warka, który oddał kilka strzałów na bramkę rywali. Dwukrotnie futbolówka znalazła się w siatce, ale sędzia uznał, że gole padły z pozycji spalonej. Mazowsze w pierwszej odsłonie pojedynku wystąpiło w młodym składzie, ale zdołało strzelić jedną bramkę.
- Widać, że ci młodzi chłopcy mają chęci do biegania, ale brakuje im jeszcze tej rutyny i ogrania boiskowego – uważa Robert Radoński.
W drugiej połowie meczu trener ekipy z Grójca posłał do boju zupełnie inny skład. Wówczas gra jego zespołu uległa znacznej poprawie. Mazowsze przede wszystkim oddawało strzały na bramkę rywali, ale mimo zdobytego drugiego gola, dało sobie wbić dwa.
- W drugiej połowie weszli zawodnicy doświadczeni. Widać tą różnicę, różnicę wieku jeśli chodzi o motorykę i różnicę wieku jeśli chodzi o wybieganie – mówi Radoński.
W środowym meczu Mazowsza z KS-em Warka zaprezentowali się także zawodnicy, którzy są testowani. Mowa choćby o napastniku Pilicy Nowe Miasto, Pawle Jaworskim.
- 45 minut, to jest za mało, żeby coś powiedzieć. Jeszcze będę się chłopcom przyglądał. Jeżeli mają tylko chęć gry w wyższej lidze i dojdą do porozumienia z prezesem w sprawach finansowych, to ja bardzo chętnie bym ich widział w drużynie, biorąc pod uwagę fakt, że mamy duże ubytki kadrowe – mówi trener Mazowsza.
Marcin Kaźmierski
|